Są trzy popularne sposoby, żeby nie rozdawać na prawo i lewo swojego głównego adresu: alias w Gmailu, usługa maskująca adres i tymczasowa skrzynka. Wszystkie trzy wyglądają podobnie z zewnątrz, ale chronią przed czymś innym. Poniżej wyjaśniamy różnice na konkretnych przykładach.
Alias w Gmailu: plus i kropki
Gmail pozwala dopisać do nazwy użytkownika znak + i dowolne słowo. Jeśli Twój adres to [email protected], to wiadomości wysłane na [email protected] albo [email protected] trafią do tej samej skrzynki. Nie trzeba niczego konfigurować.
Drugi mniej znany trik to kropki. Gmail je ignoruje, więc [email protected], [email protected] i [email protected] to ten sam adres.
Do czego alias się nadaje
- Filtrowanie. W ustawieniach Gmaila tworzysz filtr „Do: [email protected]” i wszystkie maile od sklepu lądują w osobnej etykiecie albo od razu w archiwum.
- Sprawdzanie, kto sprzedał adres. Jeśli spam zaczyna przychodzić na
+konkurs, wiesz, który serwis go udostępnił. - Konta, które chcesz zachować. Reset hasła trafi do Twojej skrzynki, więc nie stracisz dostępu.
Słabe strony aliasu
Alias nie ukrywa Twojego adresu. Wystarczy usunąć część po plusie, żeby dostać prawdziwy adres, a spamerzy robią to automatycznie. Część formularzy w ogóle nie przyjmuje znaku +. No i każdy mail, także niechciany, nadal ląduje w Twojej skrzynce. Filtr go schowa, ale nie usunie problemu.
Maskowanie adresu
Usługi maskujące, takie jak Firefox Relay, SimpleLogin, DuckDuckGo Email Protection czy „Ukryj mój adres e-mail” w iCloud+, tworzą osobny, losowy adres dla każdego serwisu. Poczta z tego adresu jest przekierowywana do Twojej prawdziwej skrzynki, ale nadawca nigdy jej nie widzi. Gdy jakiś serwis zaczyna przesadzać z wiadomościami, po prostu wyłączasz jego adres.
To najlepsze rozwiązanie do kont długoterminowych, przy których zależy Ci na prywatności: sklepy, aplikacje, serwisy subskrypcyjne. Wymaga jednak założenia konta w usłudze, a darmowe wersje zwykle ograniczają liczbę adresów lub funkcji.
Tymczasowy e-mail
Tymczasowa skrzynka działa zupełnie inaczej. Nie przekierowuje niczego do Ciebie, tylko sama jest skrzynką, którą otwierasz w przeglądarce. Nie zakładasz konta, nie podajesz numeru telefonu, a adres masz od razu.
Ceną za wygodę jest to, że skrzynka nie ma hasła i po kilku dniach wiadomości znikają. Dlatego nadaje się do spraw jednorazowych: kodu weryfikacyjnego, pobrania pliku, kuponu powitalnego czy testu formularza. Do konta, do którego chcesz kiedyś wrócić, lepszy jest alias albo maskowanie.
Porównanie w jednej tabeli
| Alias Gmail | Maskowanie | Tymczasowy e-mail | |
|---|---|---|---|
| Wymaga konta | tak (Gmail) | tak (w usłudze) | nie |
| Ukrywa prawdziwy adres | nie | tak | tak |
| Poczta trafia do Twojej skrzynki | tak | tak | nie |
| Można odzyskać konto po latach | tak | tak, dopóki trzymasz alias | nie |
| Przyjmowany przez formularze | zwykle, choć nie zawsze z „+” | zwykle | część serwisów blokuje |
| Czas przygotowania | od razu | kilka minut przy pierwszym użyciu | od razu |
Które rozwiązanie wybrać
- Jednorazowa sprawa, której nie będziesz kontynuować (kod, plik, kupon, test): jednorazowy e-mail.
- Serwis, któremu ufasz, ale chcesz porządku w skrzynce: alias Gmail z filtrem.
- Konto na lata, a przy tym prywatność: usługa maskująca.
Rozwiązania się nie wykluczają. Wiele osób używa wszystkich trzech: aliasów do zakupów, maskowania do aplikacji i temp maila do wszystkiego, co jednorazowe. O tym, dlaczego niektóre strony odrzucają tymczasowe adresy, piszemy w tekście o blokadach tymczasowych e-maili.